BEAUTY || RIMMEL LONDON, PIERRE RENEÉ

15:00


Dzisiaj pierwszy post z serii "BEAUTY". 
Wybrałam do niego trzy kosmetyki do makijażu, których używam najczęściej. Podczas ostatniej przeprowadzki wyrzuciłam naprawdę sporo zaczętych podkładów i pudrów. Jedne miały fatalną konsystencję i przesuszały mi skórę. Inne dopiero po użyciu w domu i przetestowaniu okazały się kompletnie niedopasowane do mojej karnacji. Wbrew zapewnieniom Pani w drogerii. 
A więc które produkty się u mnie sprawdziły? Przewijajcie dalej!


1.BAZA POD PODKŁAD PIERRE RENEÉ

Po pierwsze, czego ja oczekiwałam od bazy? Od zawsze miałam problem z przesuszającą się skórą. Szczególnie okolice brwi i czoło. Po nałożeniu podkładu wyglądało to mało estetycznie. Stosowałam różne kremy i zwykle powodowały tylko tyle, że makijaż szybko się ścierał lub rolował tuż po nałożeniu. Zawsze byłam przekonana, że baza będzie mi potrzebna kiedy będę musiała wypełnić drobne zmarszczki lub ukryć trądzik. A mi wystarczało wyrównanie kolorytu cery delikatnym podkładem ponieważ nigdy nie miałam z nią poważniejszych problemów.
Jakiś czas temu w Astorze oglądając cienie Pierre Reneé, natknęłam się na ich bazę. Ponieważ wybrałam się na zakupy aby skompletować codzienną kosmetyczkę postanowiłam jej spróbować. 
I to był strzał w dziesiątkę. Baza jest niezwykle wydajna. Wystarczy użyć niewiele, a skóra robi się gładka, delikatna w dotyku, przyjemnie nawilżona a przy tym ładnie zmatowiona. Czego chcieć wiecej?

2. Puder Match Perfection Rimmel London

Puder to także ciężki wybór. Kiedy kupowałam w kamieniu to zwykle bardzo szybko mi się kruszył w torebce. W dodatku zmieniał kolor podkładu przez co miałam na twarzy straszną maskę. 
Ten puder kupiłam kiedyś razem z podkładem z tej serii i został ze mną do tej pory. Jest go dużo, cena jest bardzo atrakcyjna (szczególnie w Rossmannie przy okazji promocji) a dodatkowo jest bardzo wydajny. Wystarcza oprószyć nim nos, czoło i delikatnie policzki, żeby makijaż wyglądał perfekcyjnie i naturalnie. Co ważne nie zmienia koloru podkładu. Zdarzyło mi się kupić puder transparentny po którym miałam całą białą twarz. Dodatkowo nie wysusza i nie wchodzi w załamania. Na pewno jest to puder warty polecenia.

3. Podkład Wake Me Up Rimmel London 

Kupiłam go kiedyś skuszona promocją i mam aktualnie chyba czwartą buteleczkę. Na pewno nie nadaje się on dla osób z poważnymi problemami skórnymi, ponieważ nie zapewni odpowiedniego krycia. Jednak przy drobnych krostkach i cieniach pod oczami wystarczy odrobina korektora i całość wygląda bardzo estetycznie. (Bardziej kryjący jest ten z linii Match Perfection) Jest nawilżający, nie podkreśla suchych skórek, nie robi plam. Ma lekką konsystencję i pięknie rozświetla. 
Dodatkowym plusem jest ładny, delikatny zapach.

************************************
Jak wam się podoba? Jakie produkty należą do Waszych ulubieńców? 

************************************

Tak przy okazji, mój mąż otrzymał nominację w plebiscycie NTO Mistrzowie Urody w kategorii: Trener Personalny/Instruktor Fitness Roku. Głosować można do 23 marca! 
Więcej na temat tego czym się zajmuje znajdziecie na profilu PERIO Trener Personalny.
ZAPRASZAM


You Might Also Like

7 komentarze

  1. Chyba wypróbuję bazę, ponieważ mam ten sam problem co Ty z przesuszającą się cerą..
    Zapraszam do siebie: https://xbinix.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam markę Rimmel ! <3 od lat stosuję ich kosmetyki i jestem mega zadowolona :)

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są zdecydowanie moim faworytem, chociaż nie mogę się doczekać wypróbowania nowości L'oreala z pokazów w Paryżu *.*

      Usuń
  3. Miałam kiedyś ten podkład, ale nie przypadł mi do gustu. Przede wszystkim najjaśniejszy kolor jest dla mnie zdecydowanie za ciemny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad tym podkładem, bo jest też przeznaczony do cery tłustej. Chciałam go kupić jak w moim ulubionym podkładzie zmienili formułę. Nie zdecydowałam się na niego, ale przyznam, że dalej mnie kusi;D

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz obecnie używam podkładu Rimmela breathable i bardzo go polecam:) kosztuje niemało ale wart jest swej ceny:) wake mi up nie matowił mnie w ogóle... obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Instagram