PIELĘGNACJA SKÓRY NOWORODKA || CO TAK NAPRAWDĘ NAM SIĘ PRZYDAŁO?

15:09

Przeglądając oferty drogerii i aptek internetowych można dostać zawrotu głowy. Tak samo jest w galeriach handlowych i małych sklepikach z artykułami dla dzieci. Przyszłe mamy stoją przed trudnym wyborem tego jakie komsetyki będą naprawdę dobre dla ich dzieci. Ja kupiłam zdecydowanie za dużo i ostatecznie większość tego co się nie sprawdziło zajmuje mi teraz tylko miejsce w komodzie. Dlatego właśnie postanowiłam przygotować ten wpis i zaprezentować to czego aktualnie używam.  


Pierwszą i najczęściej używaną przez nas pozycją jest masło z firmy Dermedic. Malutką próbkę dostaliśmy w paczce, którą otrzymuje się w szpitalu po urodzeniu dziecka. My stosujemy je przy każdej zmianie pieluszki. Ładnie natłuszcza ale i nie powoduje odparzeń. 
Oczywiście można zastosować je także na całe ciało. 
Cena nie jest wysoka, a masełko wystarcza nam na bardzo długo. My zamawiamy je tutaj -> KLIK


Maść pośladkową z Ziajki kupiłam jako alternatywę dla Sudocremu, który u nas sie nie sprawdził. Bardzo wysuszał i podrażniał skórę. Ta maść jest dużo deliktniejsza. Leon miał wprawdzie do czynienia z odparzeniem zaledwie dwa-trzy razy ale zawsze się sprawdzała i nie wyrządzała szkód jak Sudocrem.  
Miałam też maść z Linomagu pod pieluszkę od pierwszych dni życia, ale miała bardzo krótką datę przydatności i zdążyłąm użyć jej tylko raz. Obie maści działają bardzo podobnie więc obie bardzo polecam. Tylko zawsze trzy razy sprawdzajcie datę przydatności.


Dwa tygodnie po porodzie postanowiłam sięgnąć po Emolium ze wględu na bardzo suchą skórę Leona. W tydzień pozbyliśmy się problemu więc polecam je każdemu, nie tylko dla noworodków. 
Po tygodniu położna zaleciła nam zmianę kosmetyków na drogeryjne. Emolium jako produkt apteczny ma bardzo silne działanie. Przyzwyczajając skórę dziecka do tego typu pielęgnacji musielibyśmy ją kontynuować cały czas i w przyszłości mógłby mieć problemy po użyciu czegoś innego. Dlatego Emolium używamy teraz tylko w sytuacjach kryzysowych.


Na początku do kąpieli używaliśmy żelu dla niemowląt marki Linomag. Jednak spłukanie mydlin z noworodka w maleńskiej wanience to wręcz niewykonalne zadanie. Po użyciu emulsji do kąpieli z Emolium, którą wlewa się do wody i nie trzeba spłukiwać postanowiłam poszukać czegoś podobnego z innej firmy. Tak trafiłam na emulsję do mycia i kąpieli niemowląt Dzidziuś. Pierwsze opakowanie kupiłam w Smyku. Wiem, że można ją dostać także w Auchan i Tesco.


Krochmal do kąpieli Atoperal to nasz ratunek w przypadku odparzeń. Nie wypróbowaliśmy go jeszcze w przypadku wysypki ale z opinii innych mam wiem, że działa świetnie. Kupić go możecie w Rossmannie jednak jest to małe opakowanie. My zamawiamy TUTAJ 


Oliwka Bambino to klasyk w każdej niemowlęcej kosmetyczce. Więc chyba nie muszę się tutaj rozpisywać. 
Jedyny minus jaki zauważyłam to plamy na ręcznikach i ubrankach. Kiedy użyję jej za dużo zostawia żółte, tłuste ślady, które naprawdę trudno sprać. Ale domyślam się, że to z oliwkami normalne.


Ostatni produkt z którym się nie rozstajemy to Octanisept. Na początku stosowany do czyszczenia pępka i mojej rany po cesarce. Teraz kiedy mały wierci się, łąpie wszystko w rączki, kopie nóżkami na wszystkie strony o niewielkie ranki nietrudno. I tutaj z pomocą przychodzi Octanisept.

***
A jakie kosmetyki sprawdzają się u Was? 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Mając trójkę dzieci znam wszystkie z przedstawionych kosmetyków :) A teraz najczęściej stosujemy Octanisept, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat dla mnie. Jestem w 39tyg. ciąży, rozwiązanie coraz bliżej. Przy pierwszym synku sprawdziły się: octenisept, oliwka bambino i Emoilum. Natomiast Ziajka nie zdała egzaminu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele z nich stosowałam. Lubię ziajkę, emolium też tylko na początku, gdy skóra córki była bardzo sucha. O octanisepcie słuszałam najpierw wiele dobrego, a później że skład ma bardzo szkodliwy.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas w domu z tej listy jest krem Ziajka i Octenisept :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram